Dzień 14/33: Wtorek, 1.05.2018.
Czytania mszalne: Dz 14,19-28; Ps 145; J 14,27-31;
RANO:
– Myśl na dzisiaj: Niech usta moje głoszą chwałę Pana.
– Dobre postanowienie na dzisiaj?
– EUCHARYSTIA: jeśli tak, to jaka intencja Komunii Świętej?; może warto zajrzeć do czytań mszalnych?
– Chwila zastanowienia: Jak wiele Bóg zdziałał przez ciebie?
Modlitwa: Boże, Ty przez zmartwychwstanie Chrystusa przywróciłeś nam życie wieczne; umocnij naszą wiarę i nadzieję, abyśmy z ufnością oczekiwali spełnienia Twoich obietnic. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.
W CZASIE DOGODNYM:
Mój sposób patrzenia na życie
Modlitwa do Ducha Świętego (ta, lub inna):
- Źródło miłości i prawdy,O tajemniczy Płomieniu,
Pocieszycielu strapionych,
Przyjdź do mnie, Duchu Najświętszy!
2 Ożywcza roso w znużeniu,
Ogniu wśród chłodu zwątpienia
I jasne światło nadziei,
Przyjdź do mnie, Duchu Najświętszy!
3 Niech Twoja łaska przeniknie
Umysł i serce człowiecze,
Gdy z całą mocą wołamy:
Przyjdź do mnie, Duchu Najświętszy!
4 Niech będzie chwała na wieki
Ojcu, Synowi i Tobie,
A Ty odpowiedz wezwaniu:
Przyjdź do mnie, Duchu Najświętszy! Amen.
- Wprowadzenie do rozmyślania:
– Czy to przypadek sprawił, że jestem właśnie tym, kim jestem w tej chwili? Na pewno nie. Moja rodzina, środowisko w jakim jestem, okoliczności życia, moje zajęcia, słowem: moje życie – zostało przewidziane przez Miłość Bożą.
– Pan Jezus znalazł się – tak jak ja – w obliczu swojego przeznaczenia. Powiedział: „Oto idę, abym spełniał wolę Twoją” (Hbr 10,9). Dał pełne miłości przyzwolenie na swoje życie planowane przez Miłość Bożą.
- Rozmyślanie:
W jaki sposób reaguję na opatrznościowe zrządzenia Boże? Czy jestem niezadowolony, zbuntowany, czy też gotowy na przyjęcie woli Bożej takiej, jaką ona jest?
Czy staram się w zmieniających się okolicznościach mojego życia zobaczyć przejawy woli Bożej? Czy widzę w nich dobroć i miłość do mnie?
Czy staram się wytłumaczyć to innym, którzy tylko narzekają?
Czy naprawdę wierzę w opatrznościową opiekę Bożego Ojcostwa nade mną? Czy świadczę o tym? Czy dostatecznie ufam Bogu w próbach i przeciwnościach?
Czy mam poczucie obowiązku?
Czy jestem gotowy na wszelkie ofiary, aby być wiernym swoim obowiązkom, by je sumiennie spełniać, ponieważ Bóg nakazuje mi tę pracę i sposób jej wykonania?
Czy jestem przekonany o wielkiej wartości dobrze spełnionej pracy (jej wartości ludzkiej i jej wartości uświęcającej – Bożej)?
Czy zdaję sobie sprawę z tego, że wszystko co mnie odrywa od mego obowiązku stanu, który jest wolą Bożą, na pewno mnie wykoleja i w gruncie rzeczy prowadzi do nieszczęścia?
Modlitwa do Matki Bożej:
Panno Najwierniejsza, bądź przy mnie nieustannie i pomagaj mi starannie wykonywać moje obowiązki, czyli wypełnić wolę Bożą w stosunku do mnie. Amen.
- Słowo Boże: J 13,1-10
- Tomasz a Kempis: O naśladowaniu Chrystusa
WSZELKĄ TROSKĘ O SIEBIE NALEŻY POWIERZYĆ BOGU
Synu, pozwól mi czynić z tobą, co zechcę; ja wiem, co dla ciebie dobre. Ty myślisz jak człowiek: tak czujesz, jak podpowiada ci twoje ludzkie serce.
Panie, to prawda. Więcej troszczysz się o mnie, niż ja sam mógłbym się troszczyć o siebie. Bo niezbyt pewny jest ten, kto w Tobie nie złożył całej troski o siebie. Panie, byle tylko moja wola z całą mocą i słusznością należała do Ciebie, czyń ze mną, co się Tobie podoba. Bo wszystko, co mógłbyś ze mną uczynić, może być tylko dobre.
- Jeśli chcesz, abym pozostawał w ciemności, bądź pochwalony, a jeśli zechcesz wyprowadzić mnie na światło, także bądź pochwalony. Jeżeli raczysz mnie uradować, bądź pochwalony, a jeżeli zechcesz mojego cierpienia, bądź pochwalony.
Synu, taka ma być twoja postawa, jeżeli chcesz być ze mną. Tak więc równie chętnie masz przyjmować cierpienie, jak i radość. Tak samo spokojnie musisz znosić biedę i ubóstwo, jak bogactwo i dostatek.
- Panie, chętnie przecierpię dla Ciebie wszystko, co zechcesz na mnie spuścić. Tak samo pragnę przyjmować z Twojej ręki dobro i zło, słodycz i gorycz, radość i smutek i za wszystko, co mnie spotyka, Tobie dziękować. Chroń mnie od grzechu, a nie ulęknę się śmierci ani piekła. Bylebyś nie odtrącił mnie na wieki i nie wymazał z księgi żywota, niestraszna mi będzie żadna udręka, jakakolwiek mnie spotka.
(Księga III, Rozdział XVII)
NA ZAKOŃCZENIE DNIA:
Rachunek sumienia:
– realizacja dobrego postanowienia?
– pamiętasz coś z czytań mszalnych i chwili zastanowienia?; czy coś z tego odnosi się do Twojego życia?
– przeżywanie Mszy Świętej (Aaron i Chur? Starszyzna żydowska? Żołnierze rzymscy? Judasz? Piotr i Apostołowie? Matka Boża, Jan Ewangelista, Maria Magdalena?)
– a propos Rozmyślania i Tomasza a Kempis:
Czy staram się w zmieniających się okolicznościach mojego życia zobaczyć przejawy woli Bożej? Czy dostatecznie ufam Bogu w próbach i przeciwnościach?
Czy chętnie przecierpię dla Boga wszystko, co zechce na mnie spuścić?
Czy jestem gotowy na wszelkie ofiary, aby być wiernym swoim obowiązkom, by je sumiennie spełniać?
Akt pokutny: np.: Ach żałuję za me złości…
Modlitwa do Matki Bożej:
Sam z siebie jestem zdolny do wszystkiego złego, ale spodziewam się wszystkiego po Twojej, Matko, dobroci – dlatego pomnij o najdobrotliwsza Panno Maryjo, iż od wieków nie słyszano, aby ktokolwiek uciekając się do Ciebie, Twej pomocy wzywając, Ciebie o przyczynę prosząc, miał być przez Ciebie opuszczony. Tą ufnością ożywiony – o Panno nad pannami i Matko! – biegnę do Ciebie, przychodzę do Ciebie, stawam przed Tobą jako grzeszny człowiek, drżąc i wzdychając. Nie chciej o Matko Słowa gardzić słowami moimi, ale je usłysz łaskawie i wysłuchaj. Amen.
Modlitwa (zwłaszcza, jeśli był udział w Eucharystii): Boże, nasz Ojcze, który odnowiłeś lud Swój przez Sakramenty dające życie wieczne, wejrzyj na mnie łaskawie i doprowadź do chwalebnego zmartwychwstania. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.



