← Wspólnota diecezjalna
Logo Ruchu PMKHerb Archidiecezji Poznańskiej

Ruch Pomocników Matki Kościoła

Archidiecezja Poznańska

33-dniowe przygotowanie do oddania się Matce Bożej (okres III – dzień 26)

Dzień 26/33 (ostatni w Okresie Trzecim)

WNIEBOWSTĄPIENIE PAŃSKIE: NIEDZIELA, 13.05.2018.

Czytania mszalne: Dz 1,1-11;  Ps 47;  Ef 1,1-13 lub Ef 4,1-7. 11-13 ;  Mk 16,15-20;

RANO:

– Myśl na dzisiaj:  Nie wpatrujmy się w niebo, lecz dążmy do niego!

– Dobre postanowienie na dzisiaj?

– EUCHARYSTIA:  jaka intencja Komunii Świętej?; może warto zajrzeć do czytań mszalnych?

– Chwila zastanowienia: Bóg każdego człowieka do czegoś powołuje. Jesteś więc powołany. Postępujesz „w sposób godny powołania, do jakiego zostałeś wezwany”?

Modlitwa: Wszechmogący Boże, wniebowstąpienie Twojego Syna jest wywyższeniem ludzkiej natury, spraw, abyśmy pełni świętej radości składali Tobie dziękczynienie i utwierdź naszą nadzieję, że my, członkowie Mistycznego Ciała Chrystusa, połączymy się z Nim w chwale. Który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.

W CZASIE DOGODNYM:

Maryja – moja właścicielka

Modlitwa do Ducha Świętego (ta, lub inna):

Spuść z ie biosów wzięty, Przybądź Duchu Święty,

Światła Twego strumień.

Przyjdź Ojcze ubogich,
Dawco darów mnogich,

Przyjdź Światłość i sumień.

O najmilszy z Gości,

Słodka serc radości,
Słodkie orzeźwienie.

W pracy Tyś ochłodą,
W skwarze żywą wodą,

W płaczu utulenie.

Światłości najświętsza,

Serc wierzących wnętrza
Podaj Twej potędze!

Bez Twojego tchnienia,
Cóż jest wśród stworzenia?

Jeno cierń i nędza.

Obmyj, co nie święte,

Oschłym wlej zachętę,
Ulecz serca ranę!

Nagnij, co jest harde,
Rozgrzej serca twarde,

Prowadź zabłąkane.

Daj Twoim wierzącym,

W Tobie ufającym,
Siedmiorakie dary.

Daj zasługę męstwa,
Daj wieniec zwycięstwa.

Daj szczęście bez miary. Amen.

  1. Dziesiątka różańca: Tajemnica Wniebowzięcia NMP, oraz Tajemnica Ukoronowania NMP
  1. Wprowadzenie do rozmyślania:

–  Maryja jest – z woli Swego Syna – właścicielką wszystkich serc na ziemi. Są tacy, którzy tej prawdy nie znają, ale są też tacy, którzy nazywają Maryję swoją Matką, albo swoją Ucieczką, lub Wspomożeniem – bo nie mogą się oprzeć królewskiej dobroci i czułości Jej Niepokalanego Serca.

–  Pragnę być własnością Maryi; chcę być – jak mówi św. Maksymilian Kolbe – Jej rzeczą i Jej narzędziem.

  1. Rozmyślanie:

Mamy niekiedy wrażenie, że wiara ludzi słabnie, a przypadki odstępstwa od Kościoła, czy porzucenia praktyk religijnych budzą nasz wielki niepokój. Jednocześnie zaś dostrzegamy, że Maryja ciągle przyciąga do siebie (czyli do Swego Syna) wielkie tłumy ludzi. Modlitwa różańcowa, sanktuaria maryjne, to wielkie twierdze zdrowej pobożności i apostolstwa.

Dlaczego chcę być Jej własnością? Dlatego, że inni tego pragną, albo że pobożność maryjna porusza tak wielu ludzi?

Ostatecznie nie o tych innych ludzi tutaj chodzi, lecz o głębokie przekonanie, że być własnością Maryi to najlepsza rzecz, jaka może mi się w życiu zdarzyć, bo powierzam się Jej dla niej Samej.

Modlitwa do Matki Bożej:

Właścicielko moja, chcę być dla twojej miłości. Dla Ciebie są moje codzienne wysiłki, prace i ofiary. Chcę sprawić, by Cię najbardziej kochano, oddawano Ci swoje życie. Posługuj się mną, by większa była chwała Twoja i Twojego Syna: w moim sercu, w mojej Ojczyźnie i na całej ziemi. Amen.

  1. Słowo Boże: Ap 12,1-17;

 

  1. Św. Ludwik Grignion de Montfort: Traktat o doskonałym nabożeństwie…

 

 

OZNAKI PRAWDZIWEGO NABOŻEŃSTWA DO NAJŚWIĘTSZEJ DZIEWICY

Skoro już omówiłem i napiętnowałem fałszywe formy nabożeństwa do Najświętszej Dziewicy, przechodzę do krótkiego przedstawienia doskonałego nabożeństwa, które jest:

1) wewnętrzne,

2) czułe,

3) święte,

4) stałe,

5) bezinteresowne.

Doskonałe nabożeństwo do Najświętszej Maryi Panny (czyli oddanie się Maryi w niewolę)  jest wewnętrzne

Doskonałe nabożeństwo do Najświętszej Dziewicy jest wewnętrzne, to znaczy ma swe źródło w umyśle i sercu człowieka; pochodzi z głębokiej czci wobec Najświętszej Dziewicy, z przedstawienia sobie Jej wielkości i z miłości do Niej.

Doskonałe nabożeństwo do Najświętszej Maryi Panny (czyli oddanie się Maryi w niewolę) jest czułe

Jest ono czułe, czyli pełne zaufania do Najświętszej Maryi Panny – zaufania dziecka do najlepszej matki. Doskonałe nabożeństwo do Najświętszej Panny sprawia, że dusza ucieka się do Niej we wszelkich potrzebach ciała i ducha z wielką prostotą, z ufnością i czułością, tak, że błaga tę Dobrą Matkę o pomoc zawsze, wszędzie i w każdej potrzebie: w wątpliwościach prosi Ją o światło; na bezdrożach o wskazanie właściwej drogi; w pokusach o pomoc; w słabościach o siłę; w upadkach o podźwignięcie; w zniechęceniu o otuchę; w skrupułach o radę; w krzyżach, pracach i przeciwnościach życia o pocieszenie. Wreszcie, we wszystkich dolegliwościach jest Maryja stałą ucieczką takiej duszy, co nie potrzebuje się obawiać, że Dobrej tej Matce zbytnio się narzuca lub naraża się Panu Jezusowi.

Doskonałe nabożeństwo do Najświętszej Maryi Panny (czyli oddanie się Maryi w niewolę) jest święte

Doskonałe nabożeństwo do Najświętszej Maryi Panny jest święte, to znaczy: pobudza duszę do unikania grzechu i do naśladowania cnót Najświętszej Maryi Panny, zwłaszcza – Jej głębokiej pokory, żywej wiary, świętego posłuszeństwa, stałości w modlitwie, wszechstronnego umartwienia, boskiej czystości, Jej głębokiego miłosierdzia, Jej heroicznej cierpliwości, anielskiej słodyczy i mądrości zaiste boskiej. Oto dziesięć głównych cnót Najświętszej Maryi Panny.

 

Doskonałe nabożeństwo do Najświętszej Maryi Panny (czyli oddanie się Maryi w niewolę) jest stałe

Doskonałe nabożeństwo do Najświętszej Maryi Panny jest stałe. Utwierdza ono duszę w dobrym i sprawia, że człowiek dla błahych powodów nie opuszcza praktyk religijnych. Czyni ono duszę odważną wobec świata i jego zasad, mężną w zwalczaniu słabości ciała, jego namiętności oraz szatana i jego pokus. Stąd wynika, że człowiek, który Najświętszej Maryi Pannie rzeczywiście służy, nie jest zmienny, zgryźliwy, niespokojny lub bojaźliwy. Nie znaczy to wcale, by taki człowiek czasem nie upadał, lub nie zmieniał swych praktyk religijnych. Lecz kiedy upadnie, zaraz się podnosi, wyciągając ręce do swej Dobrej Matki. A jeśli traci chęć do modlitwy i doświadcza oschłości, nie popada w zniechęcenie, w rozterkę, gdyż żyje on z wiary w Jezusa i w Maryję, nie zaś z uczuć cielesnych.

 

Doskonałe nabożeństwo do Najświętszej Maryi Panny (czyli oddanie się Maryi w niewolę) jest bezinteresowne

Doskonałe nabożeństwo do Najświętszej Maryi Panny jest bezinteresowne, to znaczy: sprawia, że dusza nie szuka siebie, lecz tylko Boga i Jego świętej Matki.

Prawdziwy czciciel Maryi nie służy tej dostojnej Królowej dla jakiejś korzyści lub zysku, ani dla własnego dobra doczesnego, wiecznego, cielesnego, duchowego, lecz jedynie dlatego, że Maryja zasługuje na to, by służyć Jej, a w Niej Bogu. Czciciel nie kocha Maryi, bo wyświadcza mu Ona dobrodziejstwa, czy że się od Niej spodziewa jakichś dóbr, ale dlatego, że Ona jest godna miłości. Stąd też kocha Ją on i służy Jej tak w zmartwieniach i w oschłościach, jak w czasie wesela duszy i w odczuciu żarliwości; kocha Ją na Kalwarii, jak i na godach w Kanie Galilejskiej.

Jakże miły i drogi w oczach Boga i Najświętszej Panny jest ten, kto nie szuka siebie w usługach, jakie Im oddaje! Niestety, taką duszę spotykamy rzadko! I dlatego właśnie chwyciłem za pióro, by spisać to, czego przez długie lata publicznie i prywatnie nauczałem.

Dużo już powiedziałem o Najświętszej Dziewicy. Lecz pragnę powiedzieć o Niej jeszcze więcej, gdyż zamiarem moim jest ukształtować prawdziwych czcicieli Maryi i prawdziwych uczniów Chrystusa Pana. Pominę jednak tu nieskończenie więcej, bądź to z brak wiedzy, bądź też z braku czasu.

Jakże sowicie mój trud byłby nagrodzony, gdyby ta książka dostała się do rąk jakiejś szlachetnej duszy, zrodzonej z Boga i Maryi, a nie z krwi ani z żądzy ciała, ani z woli męża; gdyby łaska Ducha Świętego odsłoniła jej całą doskonałość i wartość nabożeństwa do Najświętszej Dziewicy, które zamierzam opisać, i do niego ją zapaliła. Jeśli bym wiedział, że moja grzeszna krew może się przyczynić do wyrycia w sercu prawd, o których na cześć mej umiłowanej Matki i wszechwładnej Pani piszę, to miast atramentu posługiwałbym się krwią własną, w nadziei, że znajdę szlachetne dusze, co przez swą wierność nabożeństwu, które głoszę, wynagrodzą mej Drogiej Matce i Pani straty, jakie Ona poniosła przez mą niewdzięczność i niewierność.

Silniej niż zwykle budzi się we mnie wiara i ufność, że spełni się wszystko, co głęboko mam w sercu wyryte i o co proszę Boga od lat wielu; mianowicie, że wcześniej czy później Najświętsza Dziewica będzie miała dzieci, sługi i niewolników z miłości więcej niż kiedykolwiek i że – skutkiem tego – Jezus Chrystus, ukochany mój Pan, będzie pełniej niż kiedykolwiek panował w sercach.

Przeczuwam, jak wiele ryczących bestii porwie się w istnym szale, by szatańskimi swymi zębami rozedrzeć to pisemko lub przynajmniej ukryć je w ciemnościach jakiejś skrzyni, aby się nigdy nie ukazało. Będą one nawet napadać i prześladować tych, co je będą czytać i zawarte w nim prawdy w czyn wprowadzać.

Lecz mniejsza o to! Owszem, tym lepiej! Przeczucie to budzi we mnie nadzieję i dodaje mi odwagi, że wielkie będzie jego powodzenie, że powstanie liczny zastęp odważnych i walecznych rycerzy Chrystusa i Maryi, rycerzy obojga płci, którzy w nadchodzących, niebezpiecznych czasach podbiją i zwyciężą świat, szatana i skażoną naturę! Kto czyta, niech rozumie. Kto może pojąć, niech pojmuje!.

(Nr 105 – 114)

NA ZAKOŃCZENIE DNIA:

 

Rachunek sumienia:

– realizacja dobrego postanowienia?

– pamiętasz coś z czytań mszalnych i chwili zastanowienia?; czy coś z tego odnosi się do Twojego życia?

– przeżywanie Mszy Świętej (Aaron i Chur? Starszyzna żydowska? Żołnierze rzymscy? Judasz? Piotr i apostołowie? Matka Boża, Jan Ewangelista, Maria Magdalena?)

 

Akt pokutny: np.: Ach żałuję za me złości…

Modlitwa św. Bernarda:

Pomnij o najdobrotliwsza Panno Maryjo, iż od wieków nie słyszano, aby ktokolwiek uciekając się do Ciebie, Twej pomocy wzywając, Ciebie o przyczynę prosząc, miał być przez Ciebie opuszczony. Tą ufnością ożywiony – o Panno nad pannami i Matko! – biegnę do Ciebie, przychodzę do Ciebie, stawam przed Tobą jako grzeszny człowiek, drżąc i wzdychając. Nie chciej o Matko Słowa gardzić słowami moimi, ale je usłysz łaskawie i wysłuchaj. Amen.

(zamiast Modlitwy św. Bernarda można odmówić inną, np. Litanię Loretańską do NMP)

Modlitwa: Wszechmogący, wieczny Boże, Ty pozwalasz Kościołowi pielgrzymującemu na ziemi kosztować Bożych darów, wzbudź w nas pragnienie nieba, gdzie Chrystus, jako pierwszy z ludzi, przebywa z Tobą. Który żyjesz i królujesz na wieki wieków. Amen.

Przewijanie do góry