Kochani Pomocnicy,
zakończyły się rekolekcje rodzinne w Poznaniu … Bogu niech będą dzięki!
Podziękujmy dziś Panu Bogu przez ręce Maryi za ten ŚWIĘTY CZAS REKOLEKCJI…
za czas Rekolekcji, który przypadał w roku Jubileuszu 50-lecia powstania Ruchu Pomocników Matki Kościoła…za uroczystą Mszę świętą dziękczynną za te 50 lat, którą odprawił ksiądz biskup Grzegorz Balcerek… a po niej za świętowanie przy pysznym torcie…
za „Wszechmogący, wieczny Boże, który wśród zmiennych prądów świata zbudowałeś Kościół Twój na niewzruszonej opoce, użycz mu bezpiecznej wolności, utwierdzaj w mocy i stałości, by objawioną sobie naukę Bożą mógł głosić wszystkim ludom, niosąc im pokój, jedność i szczęście wieczne. Amen. Matko Kościoła módl się za nami”, czyli za modlitwę o wolność Kościoła i jeszcze dogłębniejsze poznanie tej modlitwy każdego dnia…
za każdą Eucharystię, w której będąc bliżej Zmartwychwstałego Pana mogliśmy wzmacniać naszą wspólnotę…a szczególnie za Mszę świętą wspólnotową w naszym kościele w Ludomach…
za obecność Pomocników z Warszawy, którzy wspólną modlitwą pomogli uczcić rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego…
za wieczorne pogaduchy od A (Autorytet) do Ż (Żydzi) przez takie tematy jak Etyka odpowiedzialności, Kaznodziejstwo, Młodzież, św. Benedykt, Taniec i różaniec czy Wstyd…
za poranne modlitwy i wspólne posiłki…
za konferencje pełne ciekawych dyskusji rozgrzewających całą zasłuchaną salę…
za „portfel męża” niezbędny przy licytacji, a także za sklepiki czy inne akcje, które dodawały do puszek „groszaki” i tym samym zamieniały się w grube na budowę kościoła w Ludomach…
za piosenki, a w szczególności za piosenkę „Moja Ojczyzna” i „prawie” całą rozśpiewaną salę…
za pogodę „nie za gorącą i nie za zimną”, która pozwoliła na uczestniczenie wszystkim w każdym dniu rekolekcji…
za możliwość zwiedzania katedry czy kościoła na Wzgórzu św. Wojciecha…
za naszych cichych przyjaciół…
za wspaniałych aktorów, którzy w tym roku przeszli samych siebie przygotowując występy aż w dwa wieczory … za każdy moment, którym wprawili nas w śmiech czy nawet płacz…
a przede wszystkim za…
…. za to, że Cały Czas Pan Bóg opiekował się nami, a Maryja trzymała nas za rękę, abyśmy kroczyli Jego drogą…
Kochani Pomocnicy,
podziękujcie też Panu Jezusowi – choć średnia wieku ciut odbiegała od hasła „Mali Pomocnicy” – za osoby, które się Wami opiekowały i dzięki, którym ten Czas był taki „BOGATY”.
Za księdza Rafała – czyli tego, który tradycyjnie się nie zna, ale jak się wypowie, to „kopara opada”, za szefową – czyli 24-godzinnym główny punkt informacji w sprawach i ważnych i błahych, za księdza diakona Dawida, który swoją służbą wspierał nas na każdym kroku – dziękując mu chcemy zapewnić o naszej modlitwie, za wszystkich opiekujących się Seminarium i dbających o nasz bezpiecznym pobyt w tamtym miejscu… i za każdego z nas, bo każdy UBOGACIŁ Wspólnotę!
Chwała Panu Bogu za ten Święty czas rekolekcji!
Na koniec nie pozostaje nam nic innego jak tylko powiedzieć – Dobrze, że jesteś!



