← Wspólnota diecezjalna
Logo Ruchu PMKHerb Archidiecezji Poznańskiej

Ruch Pomocników Matki Kościoła

Archidiecezja Poznańska

Uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny

Dziś obchodzimy Uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny.  Przeżywając ten piękny dzień, który przypomina nam, że Maryja została zachowana od wszelkiej zmazy grzechu pierworodnego, warto przypomnieć, jak ks. Kardynał Stefan Wyszyński dokładnie 8 grudnia 64 lata temu zwierzył się Matce Bożej. Jak można przeczytać w zapisach więziennych świadomie wybrał taką datę i do tego wydarzenia przygotował się przez kilka tygodni, gdyż bardzo chciał oddać siebie i całe swoje życie najważniejszej Pani jego życia  – Maryi Matce Chrystusa.

Poniżej znajduje się fragment z książki „Prymas w Stoczku. Polskie Betlejem” autora Pawła Zuchniewicza (wyd. Promic), które relacjonuje ten uroczysty – choć więzienny – moment z życia ks. Kardynała.

8 grudnia 1953 roku, Stoczek Klasztorny

„Po porannej przechadzce usiadł od razu przy biurku i sięgnął po brulion, w którym prowadził „dziennik okrętowy” swojego uwięzienia.

Przez trzy tygodnie przygotowywałem duszę swoją na ten dzień. Idąc za wskazaniami błogosławionego Ludwika Marii Grignion de Montforta, zawartymi w książce: O doskonałym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny – oddałem się dziś przez ręce mej Najlepszej Matki w całkowitą niewolę Chrystusowi Pani. W tym widzę łaskę dnia, że sam Bóg stworzył mi czas na dokonanie tego radosnego dzieła.

Postanowiłem sobie, że pierwszą parafię, którą będę mógł erygować, uczczę tytułem „Bożego Macierzyństwa Maryi”.

Akt oddania ułożył tak, by poszczególne akapity wyrażały jego pragnienie bezwarunkowej wierności, gotowości oddawania czci i obrony tez czci wobec każdego, kto chciałby ją naruszyć. Centralne miejsce zajęło w nim oddanie się w niewolę, a zakończyła gorliwa prośba dotycząca pozostałych mu do przeżycia dni oraz tego ostatniego, w którym nastąpi przejście.

Święta Maryjo, Bogurodzico Dziewico, obieram sobie dzisiaj Ciebie za Panią i Orędowniczkę, Patronkę, Opiekunkę i Matkę moją.

Postanawiam sobie mocno i przyrzekam, że Cię nigdy nie opuszczę, nie powiem i nie uczynię nic przeciwko Tobie. Nie pozwolę nigdy, aby inni cokolwiek czynili, co uwłaczałoby czci Twojej.

Błagam Cię, przyjmij mnie na zawsze za sługę i dziecko swoje. Bądź mi pomocą we wszystkich moich potrzebach duszy i ciała oraz w pracy kapłańskiej dla innych.  

Oddaję się Tobie, Maryjo, całkowicie w niewolę, a jako Twój niewolnik poświęcam Ci ciało i duszę moją, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartości dobrych uczynków moich zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku, co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga, w czasie i w wieczności.

Pragnę przez Ciebie, z Tobą, w Tobie i dla Ciebie stać się niewolnikiem całkowitym Syna Twojego, któremu Ty, o Matko, oddaj mnie w niewolę, jak ja Tobie oddałem się w niewolę.

Wszystko, cokolwiek czynić będę, przez Twoje ręce Niepokalane, Pośredniczko łask wszelkich, oddaję, ku chwale Trójcy Świętej – Soli Deo!

Maryjo Jasnogórska, nie opuszczaj mnie w pracy codziennej i okaż swe czyste Oblicze w godzinę śmierci mojej. Amen.

(Stoczek, 8 grudnia 1953)

Przewijanie do góry