Wróć do spisu modlitw

Modlitwy formacyjne i spotkaniowe

Dzień 16 z 33

Dzień 16

Dzień 16/33: NMP Królowej Polski: Czwartek, 3.05.2018.

Czytania mszalne: Ap 11,19. 12,1-6. 10; Ps: Jdt 13,18-20; Kol 1,12-16; J 19,25-27;

RANO:

– Myśl na dzisiaj: Niewiasta obleczona w słońce, jest moją Matką i Królową.

– Dobre postanowienie na dzisiaj?

– EUCHARYSTIA: jaka intencja Komunii Świętej?; może warto zajrzeć do czytań mszalnych?

– Chwila zastanowienia: Co to znaczy, że jesteś patriotą?

Modlitwa: Boże, Ty dałeś narodowi polskiemu w Najświętszej Maryi Pannie przedziwną pomoc i obronę, spraw łaskawie, aby za wstawiennictwem naszej Matki i Królowej, religia nieustannie cieszyła się wolnością, a ojczyzna rozwijała się w pokoju. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.

W CZASIE DOGODNYM:

Duch wodzostwa

Modlitwa do Ducha Świętego (ta, lub inna):

  1. Źródło miłości i prawdy,O tajemniczy Płomieniu,

Pocieszycielu strapionych,

Przyjdź do mnie, Duchu Najświętszy!

2 Ożywcza roso w znużeniu,

Ogniu wśród chłodu zwątpienia

I jasne światło nadziei,

Przyjdź do mnie, Duchu Najświętszy!

3 Niech Twoja łaska przeniknie

Umysł i serce człowiecze,

Gdy z całą mocą wołamy:

Przyjdź do mnie, Duchu Najświętszy!

4 Niech będzie chwała na wieki

Ojcu, Synowi i Tobie,

A Ty odpowiedz wezwaniu:

Przyjdź do mnie, Duchu Najświętszy! Amen.

  1. Wprowadzenie do rozmyślania:

– Jeżeli silny charakter usposabia mnie do wywierania rzeczywistego wpływu na moje otoczenie, jest to bogactwo, za które będę odpowiadał przed Bogiem. A może owo wywieranie wpływu na moje otoczenie jest po prostu znakiem, że Bóg zapalił we mnie ideał apostolski?

– „Jeśli chcesz” (Mt 19,21) – mówi do mnie Jezus. Czy chcesz upodobnić się do mnie, być wodzem tak jak ja, pociągnąć wszystkich do Mnie? Lecz pamiętaj, że prawdziwym wodzem byłem dopiero na Krzyżu

  1. Rozmyślanie:

Czy jestem przekonany o tym, że mogę mieć wielki, a przy tym dobry, wpływ na moje otoczenie?

Czy ten „dobry wpływ” kojarzę z apostołowaniem?

Jeśli Bóg mnie wzywa, bym apostołował, to jaka będzie moja odpowiedź na to wezwanie?

Czy rozumiem, że otrzymane dary zobowiązują mnie, że muszę je wykorzystać?

Czy aż dotąd waham się z daniem odpowiedzi? Dlaczego?

Jeśli odpowiedziałem odmownie na pytanie Chrystusa, czy było to tchórzostwo, czy strach przed wysiłkiem, czy miłość własna, czy obawa przed nieuniknionymi upokorzeniami?

A może było to lenistwo, bo ja tak bardzo lubię święty spokój?

A może fałszywa pokora, bo „nie jestem godny”?

Czy wprowadzam w życie zasadę, że bez głębokiego życia wewnętrznego nie ma apostolstwa? Czy naprawdę rozumiem, że być wodzem to nie znaczy rozkazywać, ale służyć innym, służyć wszystkim – za przykładem Jezusa?

Czy jestem zdecydowany tak jak On iść na Kalwarię, to znaczy przyjąć wszelkie upokorzenia i cierpienie, byle tylko pociągnąć dusze ku Niemu?

Modlitwa do Matki Bożej:

Maryjo, daj mi siłę zawsze wspaniałomyślnie odpowiadać „tak” na każde wezwanie mojego Wodza. Tak, jak Ty, nie cofnąć się nigdy przed łaską wezwania i każdym Jego rozkazem. Amen.

  1. Słowo Boże: J 1,35-51

  1. Tomasz a Kempis: O naśladowaniu Chrystusa

O UKRYWANIU ŁASKI POD STRAŻĄ POKORY

  1. Synu, pożyteczniej i bezpieczniej dla ciebie będzie ukrywać łaskę pobożności, nie wynosić się nad innych wysoko ani wiele mówić, ani wiele siebie ważyć, ale raczej obwiniać się i lękać, żeś na nią nie zasłużył. Nie powinieneś się do tego stanu przywiązywać na stałe, bo rychło zmienić się może w swoje przeciwieństwo.

Będąc w stanie łaski, myśl o tym, jaki nędzny i biedny jesteś zwykle, kiedy nie masz łaski. Rozwój życia duchowego nie tyle polega na tym, żeby cieszyć się łaską, ile żeby pokornie, z rezygnacją i cierpliwością przyjmować i to, że zostanie ci zabrana; wtedy nie ostygaj w żarliwej modlitwie, nie porzucaj zajęć, nie dopuść, aby cokolwiek było zaniedbane z tego, co jest twoją powinnością.

Ale jak tylko najlepiej możesz i rozumiesz, czyń gorliwie, co do ciebie należy, abyś nie zaniedbał się zupełnie z powodu jałowości lub niepokoju, jaki odczuwasz.

  1. Jest wielu ludzi, którzy natychmiast robią się niecierpliwi albo rozleniwieni, gdy tylko niezbyt dobrze im się wiedzie. Nie zawsze bowiem jest we władzy człowieka jego własna droga, ale to w mocy Boga dawać i pocieszać, kiedy zechce i komu zechce, ile Mu się podoba, nie więcej.

Są nieostrożni, którzy z powodu łaski pobożności sami doprowadzili się do zguby: chcieli robić więcej, niż mogli, nie umieli wyważyć miary własnej słabości, szli bardziej za porywem serca niż osądem rozumu.

A że zamierzyli więcej, niż się podobało Bogu, szybko w ogóle łaskę utracili. Bezradni i ubodzy pozostali ci, co w niebie budowali już sobie gniazda, by wreszcie w upokorzeniu i nieszczęściu nauczyć się, że nie jest w ich mocy wzlatywać na swoich skrzydłach, ale że mają ufać kryjąc się pod moimi skrzydłami.

Niedoświadczeni nowicjusze na drodze Pańskiej uciec się powinni do rady mędrszych, bo łatwo mogą zabłądzić i upaść.

  1. Jeśli chcą iść raczej za własnym zdaniem niż zawierzyć doświadczeńszym, może się zdarzyć, że spotka ich przykry koniec, chyba że opamiętają się w porę. Rzadko ci, co mają się za mądrych, godzą się w pokorze, aby kierowali nimi inni.

Lepiej jest wiedzieć mało, ale mieć pokorę i prostotę rozumu, niż być jak wielki skarbiec nauki przy jałowym samozadowoleniu. Lepiej dla ciebie mieć mniej niż posiadać wiele i wpaść przez to w pychę.

Niezbyt rozsądnie postępuje, kto oddaje się cały radości, zapominając o swojej poprzedniej biedzie i o czystej bojaźni Bożej, tej, co lęka się, że łaskę otrzymaną może utracić. Niezbyt też mądry jest i dzielny, kto w czas trudności i w razie jakiejkolwiek przeszkody od razu wpada w rozpacz, a nie tak ufnie, jak powinien, myśli o mnie, nie tak mi ufa.

  1. Kto w czas pokoju chce być nazbyt bezpieczny, często w czasie wojny okazuje się nikczemnikiem i tchórzem. Gdybyś umiał być zawsze skromny i pokorny, potrafił panować nad sobą i hamować siebie, nie wpadałbyś tak szybko w niebezpieczeństwa i klęski. Oto dobra rada: kiedy odczuwasz żar ducha, pomyśl, co będzie jutro, gdy światło przygaśnie. A kiedy to się stanie, pomyśl sobie, że blask znowu powróci i że ci go ująłem na krótko na przestrogę dla ciebie, a dla mnie na chwałę.
  2. Lepsze jest takie doświadczenie, niż gdyby zawsze wszystko szło po twojej myśli. Bo zasługa nie polega na tym, że ktoś ma więcej widzeń lub ie biosów albo że jest biegły w Piśmie lub piastuje wyższe od innych dostojeństwa, ale na tym, że ma mocne oparcie w pokorze i że przepełnia go miłość Boża, że zawsze szuka we wszystkim samej tylko czystej chwały Bożej, że o sobie niewiele mniema i widzi siebie w prawdzie swojej słabości, że więcej się cieszy, gdy ludzie nim gardzą i poniżają go, niż kiedy chwalą.

(Księga III, Rozdział VII)

NA ZAKOŃCZENIE DNIA:

Rachunek sumienia:

– realizacja dobrego postanowienia?

– pamiętasz coś z czytań mszalnych i chwili zastanowienia?; czy coś z tego odnosi się do Twojego życia?

– przeżywanie Mszy Świętej (Aaron i Chur? Starszyzna żydowska? Żołnierze rzymscy? Judasz? Piotr i Apostołowie? Matka Boża, Jan Ewangelista, Maria Magdalena?)

– a propos Rozmyślania i Tomasza a Kempis:

Czy jestem przekonany o tym, że mogę mieć wielki, a przy tym dobry, wpływ na moje otoczenie?

Czy wprowadzam w życie zasadę, że bez głębokiego życia wewnętrznego nie ma apostolstwa? Czy naprawdę rozumiem, że być wodzem to nie znaczy rozkazywać, ale służyć innym, służyć wszystkim – za przykładem Jezusa?

Zasługa nie polega na tym, że ktoś ma więcej widzeń lub ie biosów albo że jest biegły w Piśmie lub piastuje wyższe od innych dostojeństwa, ale na tym, że ma mocne oparcie w pokorze i że przepełnia go miłość Boża, że zawsze szuka we wszystkim samej tylko czystej chwały Bożej, że o sobie niewiele mniema i widzi siebie w prawdzie swojej słabości, że więcej się cieszy, gdy ludzie nim gardzą i poniżają go, niż kiedy chwalą.

Akt pokutny: np.: Ach żałuję za me złości…

Modlitwa do Matki Bożej:

Sam z siebie jestem zdolny do wszystkiego złego, ale spodziewam się wszystkiego po Twojej, Matko, dobroci – dlatego pomnij o najdobrotliwsza Panno Maryjo, iż od wieków nie słyszano, aby ktokolwiek uciekając się do Ciebie, Twej pomocy wzywając, Ciebie o przyczynę prosząc, miał być przez Ciebie opuszczony. Tą ufnością ożywiony – o Panno nad pannami i Matko! – biegnę do Ciebie, przychodzę do Ciebie, stawam przed Tobą jako grzeszny człowiek, drżąc i wzdychając. Nie chciej o Matko Słowa gardzić słowami moimi, ale je usłysz łaskawie i wysłuchaj. Amen.

Modlitwa: Boże, nasz Ojcze, oddając cześć Najświętszej Maryi Pannie, Królowej Polski, przyjąłem Sakrament odkupienia, spraw, abym został napełniony Twoją łaską i coraz głębiej uczestniczył w tajemnicy zbawienia. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

Przewijanie do góry