Wróć do spisu modlitw

Modlitwy formacyjne i spotkaniowe

Dzień 33 z 33

Dzień 33

Dzień 33/33 (ostatni w Okresie Czwartym)

ZESŁANIE DUCHA ŚWIĘTEGO: NIEDZIELA, 20.05.2018.

Czytania mszalne: Dz 2,1-11; Ps 104; Ga 5,16-25; J 15,26-27. 16,12-15;

RANO:

– Myśl na dzisiaj: Duchu Święty: obmyj co nieświęte, oschłym wlej zachętę, ulecz serca ranę.

– Dobre postanowienie na dzisiaj?

– EUCHARYSTIA: jaka intencja Komunii Świętej?; może warto zajrzeć do czytań mszalnych?

– Chwila zastanowienia: Dary Ducha Świętego to narzędzia apostolstwa. W jaki sposób z nich korzystasz?

Modlitwa: Boże, Ty przez misterium dnia dzisiejszego uświęcasz swój Kościół ogarniający wszystkie ludy i narody, ześlij dary Ducha Świętego na całą ziemię i dokonaj w sercach wiernych tych cudów, które zdziałałeś w początkach głoszenia Ewangelii. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.

W CZASIE DOGODNYM:

Jezus – sama Miłość

Modlitwa do Ducha Świętego (ta, lub inna):

Coś równy w Bóstwie Ojcu z Synem,Wzywam i błagam Ciebie, Duchu,

Przyjdź i napełnij moje serce

Ożywczym światłem swojej łaski.

Słowa, uczynki, myśl i wola

Niech z mocą głoszą Twoją chwałę,

Miłość niech jasnym ogniem płonie,

By mogła objąć wszystkich ludzi.

Daj mi przez Ciebie poznać Ojca

I Jego Syna Jedynego;

Chcę także zawsze wierzyć mocno,

Że Ty pochodzisz od Nich Obu. Amen.

  1. Różaniec: Tajemnica Zesłania Ducha Świętego.
  1. Wprowadzenie do rozmyślania:

– „Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Wytrwajcie w miłości mojej!” (J 15,9);

„Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go, i przyjdziemy do niego, i będziemy u niego przebywać” (J 14,23).

– Ojcze nasz… Ojcze mój, który jesteś w Niebie: kochasz mnie tą samą miłością, jaką kochasz Swego umiłowanego Syna – Świętego Świętych.

  1. Rozmyślanie:

Chrystus kocha nas tą samą miłością, jaką otrzymuje od Ojca. Tak, to jest możliwe i prawdziwe, bo Jezus jest miłością i ukochał nas szaleńczą – uwidocznioną na Krzyżu – miłością. Wcielenie Syna Bożego – to szaleństwo miłości. Upokorzenie Jezusa i bóle Jego męki – to szaleństwo miłości. Udzielenie Siebie samego w Eucharystii – to szaleństwo miłości. Powierzenie Swej Matki Kościołowi – to szaleństwo miłości. Obecność Chrystusa w Kościele, w każdym członku Jego Mistycznego Ciała – to szaleństwo miłości do nas. Jezus kocha w ten sposób – szaleńczo! – każdego z nas. I mówi do nas: „Dzieci Moje, już was nie nazywam sługami, ale przyjaciółmi. Chociażby matka zapomniała o dzieciach, Ja o was nigdy nie zapomnę” (por. J 15,15; Np. 49,15).

Miłość Jezusa do nas nie skończyła się z Jego życiem na ziemi. Ona ciągle nas otacza i przenika; jest uprzedzająca i całkowita. Jezus, przez Swoją miłość jest stale w nas obecny. Jego miłość sprawiła, że od momentu Chrztu Świętego, nasze ciała są świątyniami Trójcy Przenajświętszej – są sanktuariami życia Bożego. Czy zdajemy sobie sprawę z tego cudu? Czy jesteśmy wdzięczni za tę łaskę? Czy pragniemy, by i w innych ludziach była obecna Trójca Przenajświętsza, z jej Darem największym: MIŁOŚCIĄ?

Modlitwa do Jezusa Chrystusa:

Modlitwa św. Augustyna: Jezu Chryste… Mądrości moja, Prostoto moja, Pokoju mój… Dlaczego kochałem cokolwiek i pragnąłem poza Tobą? Dlaczego myślami nie byłem zawsze przy Tobie? Już dość tego ociągania. Niechaj od tej chwili każde moje pragnienie biegnie ku Tobie, niech się spieszy, niech prędko szuka i znajduje Ciebie. Najsłodszy Jezu, bądź miłością, rozkoszą i zachwytem każdego człowieka poświęconego Twojej chwale. Bądź wszystkim dla mojego serca. Niech serce moje będzie ołtarzem, na którym płonie żywy ogień Twojej miłości. Nieustannie i całkowicie mnie spalaj, aby w chwili śmierci nie było we mnie nic prócz miłości. Amen.

Maryjo, ofiarowuję się Tobie, by Twoja miłość uzupełniła moją nędzę i brak dobra. Wyproś mi tę łaskę, by moja miłość do Jezusa i bliźnich, była podobna do Twojej miłości i wzbudź we mnie pragnienie zapalania innych Twoją miłością. Chcę żyć w Twojej Macierzyńskiej niewoli miłości: miłości do Chrystusa, do Kościoła, do każdego człowieka.

  1. Słowo Boże: J 3,1-21, oraz 1J 4,7-21

  1. Tomasz a Kempis: O naśladowaniu Chrystusa

O ROZPAMIĘTYWANIU BOŻYCH DOBRODZIEJSTW

  1. Panie, otwórz moje serce na Twoje prawo i naucz mnie postępować wedle Twoich nakazów. Daj mi łaskę zrozumienia Twojej woli, niech ze czcią i uwagą rozważam Twoje dobrodziejstwa, wszystkie razem i każde z osobna, abym spróbował Ci godnie za nie dziękować.

Tak, wiem o tym i wyznaję, że nawet w najmniejszym stopniu nie potrafię Ci podziękować za Twe łaski tak, jak powinienem. Jestem na mniejszą miarę niż wszystkie okazane mi laski, a kiedy rozmyślam o Twojej wspaniałomyślności, dusza moja wobec tego ogromu truchleje.

  1. Wszystko, co tylko mamy i w duszy, i w ciele, wszystko, co na zewnątrz, i wszystko, co w nas, wszystko, co posiadamy z rzeczy naturalnych i nadprzyrodzonych – to Twoje dobrodziejstwa, które wskazują na Ciebie, bo od Ciebie najświętszego i najlepszego wszystko otrzymujemy. Chociaż jeden dostaje więcej, drugi mniej, to przecież Twoje to jest wszystko i bez Ciebie nikt nie miałby najmniejszej rzeczy. Ten, kto otrzymał więcej, nie może chlubić się tym jako swoją zasługą ani wynosić się nad innych, ani pogardzać mniejszymi, bo ten tylko jest większy i lepszy, kto mniej sobie przypisuje, kto pokorniej, z większym oddaniem składa Ci dzięki. A kto uważa się za najgorszego i najlichszego ze wszystkich, ten prędzej otrzyma jeszcze większe rzeczy.
  2. Kto zaś mniej otrzymał, nie powinien się smucić i czuć się pokrzywdzonym ani zazdrościć bardziej obdarowanemu, ale tym usilniej zwrócić się do Ciebie, wychwalać Twoją dobroć, że tak hojnie, darmo i według swojej woli, nie przez wzgląd na osoby, rozdzielasz swoje dary. Wszystko pochodzi od Ciebie i dlatego we wszystkim bądź pochwalony. Ty wiesz, co masz dać komu; a dlaczego ten ma mniej, a tamten więcej, nie nasza to sprawa, ale tylko Twoja, bo Ty znasz ludzkie zasługi.
  3. Dlatego, Boże, uważam za dobrodziejstwo mieć niewiele tego, co mogłoby na zewnątrz i według ludzi uchodzić za godne sławy i chwały; tak więc kto dostrzega swoją nędzę i nicość, nie tylko nie powinien martwić się z tego powodu ani smucić, ani upadać na duchu, ale raczej czerpać z tego pociechę i radość, bo Ty, Bóg, wybrałeś sobie za przyjaciół i towarzyszy biednych, pokornych i wzgardzonych przez świat.

Świadkami są apostołowie, których ustanowiłeś książętami nad całą ziemią. A przecież chodzili po świecie bez skargi, tak pokorni i prości, pozbawieni zawiści i chytrości, że nawet cieszyli się, iż mogą cierpieć zniewagi dla Twojego imienia, i pochylali się najczulej nad tym, czym świat się brzydzi.

  1. Ten, kto Ciebie miłuje i widzi Twoje dobrodziejstwa, z niczego nie powinien się tak cieszyć, jak z tego, że spełnia się w nim Twoja wola, a on poddaje się odwiecznemu Twemu postanowieniu; z tego powinien czerpać taką radość i otuchę, żeby pragnąć być najmniejszym, tak samo jak ktoś inny życzyłby sobie być największym. I tak samo pełen pokoju i zadowolenia na miejscu ostatnim, jak i na pierwszym, tak samo chętnie przyjmujący wzgardę i poniżenie, przejście przez życie bez sławy i wielkiego imienia, jak ktoś inny pragnie być czczony i wychwalany. Bo Twoja wola i umiłowanie Twojej chwały powinny być dla niego najważniejsze, dawać mu więcej radości i zadowolenia niż wszystkie dary, jakie otrzymał czy mógłby otrzymać.

(Księga III, Rozdział XXII)

NA ZAKOŃCZENIE DNIA:

Rachunek sumienia:

– realizacja dobrego postanowienia?

– pamiętasz coś z czytań mszalnych i chwili zastanowienia?; czy coś z tego odnosi się do Twojego życia?

– przeżywanie Mszy Świętej (Aaron i Chur? Starszyzna żydowska? Żołnierze rzymscy? Judasz? Piotr i apostołowie? Matka Boża, Jan Ewangelista, Maria Magdalena?)

Akt pokutny: np.: Ach żałuję za me złości…

Modlitwa do Matki Bożej:

Maryjo, Matko moja! Wyproś mi u Syna Twego tę łaskę, by poniższe słowa wyrażały prawdę mego serca:

Matko Boża, Niepokalana Maryjo!

Tobie poświęcam ciało i duszę moją, wszystkie modlitwy i prace, radości i cierpienia, wszystko czym jestem i co posiadam. Ochotnym sercem oddaję się Tobie w niewolę miłości.

Pozostawiam Ci zupełną swobodę posługiwania się mną, dla zbawienia ludzi i ku pomocy Kościołowi świętemu, którego jesteś Matką.

Chcę odtąd wszystko czynić z Tobą, przez Ciebie i dla Ciebie.

Wiem, że własnymi siłami niczego nie dokonam. Ty zaś wszystko możesz, co jest wolą Twojego Syna i zawsze zwyciężasz. Spraw więc, Wspomożycielko wiernych, by moja rodzina, parafia i cała Ojczyzna były rzeczywistym Królestwem Twojego Syna i Twoim. Amen.

Modlitwa: Boże, Ty udzielasz swojemu Kościołowi nadprzyrodzonych darów, zachowaj łaskę, którą go obdarzyłeś, aby zawsze działała w nas moc Ducha Świętego, a pokarm eucharystyczny przez Niego uświęcony przyczynił się do naszego wiecznego zbawienia. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

Przewijanie do góry